Automatyzacja usług, a tęsknota za human to human.

W czasach, kiedy chcemy zaoszczędzić niemalże każdą chwilę, automatyzacja usług staje się coraz bardziej popularna. Jednak jeśli firmy te zostawią tylko szablon, w który klient musi się wpasować, stracą także swoją warstwę „doradczą”, mogą stracić także klienta. Wymarzyłam sobie  niestandardową wizytówkę i poszukiwałam on-line firmy, która podejmie rękawicę.

#konsultant_czeka_na_ciebie

Nie mogłam w to uwierzyć. Skontaktowałam się z firmą i po 3 sekundach usłyszałam głos w słuchawce.  Głos gotowy do działania, ale jednocześnie zrelaksowany i skupiony na mnie, bardzo profesjonalny. Poczułam ulgę i pomyślałam, że po takim rozpoczęciu pójdzie nam łatwo.

#konsultant_zaprasza_do_wypełnienia_formularza

Opowiedziałam moją historię. Ze względu na niestandardowość projektu chciałam wysłać wstępny projekt, jednak nie był to projekt do wydruku, lecz wykonany wizualny projekt w prezentacji. Okazało się, że w tej firmie nie można przesłać projektu ani mailowo, ani nie udzielane są konsultacje telefoniczne. Tylko przez formularz.

#konsultant_obiecał_szybkość

Wypełniłam formularz i wysłałam.  Odpowiedź była w 3 sekundy! Byłam oszołomiona szybkością, gdyż w poprzednich firmach do 5 / 7 nawet nie udało się dodzwonić. Jednak po przeczytaniu odpowiedzi okazało się, iż nie jest ona w żaden sposób konstruktywna. Jej treść, w skrócie oznaczała, że należy złożyć zamówienie.

#dopasuj_się_albo_zgiń

Jedną z potrzeb, która coraz częściej dochodzi do głosu, jest potrzeba bycia autentycznym. Codziennie widzimy te same zdjęcia stockowe u różnych marek, posty publikowane w ciągu sekund, niemalże automatycznie. Kiedy do głosu dochodzi chęć działania poza schematami, potrzebni są po drugiej stronie ludzie z gatunku homo sapiens, a nie tylko homo automaticus. Potrzebne są relacje H2H (human to human). Konsultant stał się częścią maszynerii i swoją pracę wykonywał profesjonalnie. Jednak firma przeceniła szybkość, zapominając o efektywności.